poniedziałek, 31 października 2011

6.

żona: Żałujesz, że się ze mną ożeniłeś?

mąż: Nie, ale żałuję, że się porto skończyło.

niedziela, 9 października 2011

5.

mąż: Jeśli chcesz się do mnie przytulić, to powinnaś podejść i powiedzieć: "Czy Pan Mąż zechciałby przytulić..."

żona: "...Panią Żonę."

mąż: Nie mów o sobie Pani Żona, to brzmi pretensjonalnie.

sobota, 8 października 2011

4.

żona: Michał? A wiesz, że Natalia i Tomek wzięli ślub szybciej niż my?

mąż: Niemożliwe!? A ile trwał? Bo nasz, z tego co pamiętam, tylko 45 minut.

3.

Kontekst: koleżanka żony pochwaliła się, że kupiła synkowi (1,5 roku) wysyłkowo w UK ubrania wydając na nie 400-500 funtów szterlingów.

żona: Michał? Bo N. kupiła Andreasowi ubrania w UK za 400-500 funtów. Widzisz? A Ty byś się nie zgodził.

mąż: Ale przyznasz, że na zakup za 5 funtów bym się zgodził?

żona: Tak.

mąż: A za 50 funtów to bym się zastanowił i też być może zgodził?

żona: Tak.

mąż: A więc widzisz. Tu chodzi tylko o skalę.

niedziela, 2 października 2011

2.

żona: Michał? A jak lepiej kupić płytę Lady Gagi - wysyłkowo czy w sklepie naziemnym?

mąż: To akurat jest nieistotne. Ważne, aby nikt się o tym nie dowiedział